- Jak już pisałem w poprzednim poście dobrego blogera poznać można po jego portfelu. Uważam,że tylko w ten sposób można wykazać swoje doświadczenie w sposób nie budzący wątpliwości. Zbudowałem portfel fundamentalny charakteryzujący się spółkami nisko wycenionymi przez rynek ,oraz mającymi przed sobą dobre perspektywy wzrostu. Portfel składa się z 10 spółek Kwota wyjściowa wynosi 10.000 zł a każda spółka została zakupiona za 1000 zł ,minus prowizja 0.4%. Raz w miesiącu będę dokonywał przeglądu portfela i ewentualnie zmieniał jego skład. : 1).SANWIL - 2845 szt X 0,35 zł: 2) MIT.- 1810 szt. X 0.55 zł: 3) JUPITER-1214 szt. X 0,82 zł : 4) BBICAP NFI - 1464 szt. X 0.68 zł: 5) EUROFAKTOR - 398 szt X 2.50 zł : 6) ZASTAL - 778 szt. X 1.28 zł 7)LUBAWA - 1364 szt. X 0.73 zł: 8) HARDEX - 50 szt. X 19.90: 9) PROJPRZEM - 161 szt. X 6,18zł : 10) BIOTON - 12450 szt. X 0.08 zł .
Wszelkie analizy publikowane na niniejszym blogu stanowią wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinny być traktowane jako rekomendacje kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. (D.U. Z 2005 R. NR 206 POZ.1715)
O mnie
- ADAM
- Poland
- Witam. Giełdą zajmuję się od 1996 roku. Nie obiecuję gruszek na wierzbie. Celem bloga jest wskazanie praktycznego podejścia do inwestowania na rynku akcji i funduszy inwestycyjnych. Będę publikował praktyczne portfele, które pozwolą w dłuższym okresie bezpiecznie pomnożyć kapitał.
czwartek, 12 stycznia 2012
Budujemy portfel fundamentalny
Poszukiwanie guru
Po czym można poznać doświadczonego blogera? Jak odróżnić osoby, którym tylko wydaje się,że coś wiedzą o rynku kapitałowym ,od kogoś kto jest na rynku od kilkunastu lat i jest rzeczywiście dobry w tym ,czym się zajmuje? Komentowanie aktualnej sytuacji ,wklejanie wykresów , opisywanie sytuacji finansowej w skali mikro, ale także makroekonomicznej jest oczywiście bardzo pożądane i często bywa efektowne (w odróżnieniu od efektywne). Czy można z czystym sumieniem nazwać kogoś fachowcem z tego tylko powodu , że zanotował dużą ilość wejść na swój blog ,a także dużą ilość komentarzy pod każdym postem?. Szczególnie utkwił mi w pamięci bloger , dość chyba znany wśród społeczności zainteresowanej tematem, który na początku ubiegłego roku stwierdził na swoim blogu,że jeśli sytuacja nie pójdzie po jego myśli ,to zlikwiduje swój blog ponieważ-jak sądzę-obrazi się na rynek. Co ciekawe pod każdym wpisem widnieje co najmniej kilkaset komentarzy i niemal wszystkie są pozytywne. To nic że nieustannie się myli . To nie ma znaczenia ,ważne że ma bardzo wielu czytelników. Drugim jest również bardzo znany bloger , który skonstruował portfel akcji składający się z jednej tylko spółki ponieważ jak tłumaczył ,,jeśli ktoś dokładnie przeanalizuje spółkę, jej perspektywy, i stwierdzi,że znalazł ,,doskonały biznes'' powinien ją kupić i trzymać niezależnie od koniunktury. Niestety portfel zmieniał co kilka miesięcy, a ostatnie dwie spółki spowodowały obsuniecie kapitału o co najmniej 70 procent od szczytu. Kolejny bloger,który mnie zainteresował rozpoczął swoją przygodę z rynkiem kapitałowym w lipcu 2007r. Ciekawostką jest to, że wydał już co najmniej dwie książki dotyczące inwestowania. Nie będę przytaczał innych przykładów , ponieważ nie taki jest cel wpisu. Tak naprawdę jest tylko jeden sposób , jak odróżnić osobę doświadczoną od amatora. Jest to o tyle ważne , ponieważ - jak zauważyłem-istnieje spora ilość osób naśladująca blogowe portfele. Niestety większość portfeli przynosi wyniki dużo gorsze od indeksów ,a co za tym idzie straty wśród poszukujących swojego guru. Jak łatwo się domyślić jedynym sposobem znalezienia kogoś doświadczonego jest obserwacja wyników jego wirtualnego portfela. Ostatnio zauważyłem nawet modę na likwidowanie takich portfeli ,co mówi w zasadzie samo za siebie. Problem polega na tym, że rynki ciągle się zmieniają. Metody, które działały wcześniej mogą zawieść i jest to rzecz jak najbardziej normalna. Nie znam wśród popularnych komentatorów ani analityków finansowych nikogo, kto by pochwalił się jakąkolwiek stopą zwrotu ze swojego portfela. Nasuwa mi się skojarzenie , że nie inwestują żadnych swoich pieniędzy,albo mają tak dobre wyniki , że aż strach jest o tym publicznie mówić. Czy ktoś tak naprawdę zastanawiał się ,co może oznaczać aktualna konsolidacja na indeksie kojarzonym z małymi spółkami swig-80? Konsolidacja-dodam-która trwa już szósty miesiąc? Dlaczego główne indeksy nie pogłębiają swojego dna i na ile jest to prawdopodobne? A może osiągnęliśmy już dołek i rynek niedługo wystrzeli w górę tak jak trzy lata temu? Mam na ten temat swoją teorię .Myślę,że sytuacja nie jest tak zła jak większość sądzi a rynek niedługo nas zaskoczy.
środa, 4 stycznia 2012
Uśrednianie ceny nabycia jednostek-czy metoda się sprawdza?
Szeroko propagowana metoda'' uśredniania ceny'' stosowana w funduszach inwestycyjnych , ubezpieczeniowych i kapitałowych ,IKE , a także w programach systematycznego oszczędzania, jest metodą bardzo często stosowaną. Jednym z najważniejszych powodów jest łatwość jej zastosowania. Polega ona na comiesięcznym nabywaniu jednostek funduszu inwestycyjnego za taką samą kwotę. Zwolennicy metody twierdzą , że nie sposób jest przewidzieć szczytów i dołków cenowych , w związku z tym nabywając jednostki np. w okresie głębokich spadków nabędziemy ich więcej, przez co uzyskamy w długim okresie czasu satysfakcjonującą stopę zwrotu. Sposób ten ma być rzekomo znacznie lepszy od metody'' kup i trzymaj" gdyż nawet zakup na "górce" nie jest problemem z tego względu, że nie inwestujemy od razu całego kapitału. Towarzystwa funduszy zachęcają do programów systematycznego oszczędzania kusząc obniżoną opłatą manipulacyjną . Problem jak zwykle leży gdzie indziej. Jest nim oplata za zarządzanie funduszem , która jest pobierana każdego dnia notowań.i wynosi zazwyczaj 4% w skali roku. Mówiąc inaczej, czym dłużej trzymamy pieniądze w funduszu, tym bardziej zarządzający są zadowoleni. Postanowiłem bliżej przyjrzeć się jednemu z najlepszych funduszy ostatnich kilkunastu lat Unikorona akcje. Zastosowałem metodę "uśredniania ceny" w całym okresie funkcjonowania funduszu tj.od 20-01-1997r do dnia dzisiejszego. Comiesięczna wpłata wyniosła 100 zł , przy czym uwzględniona została również opłata manipulacyjna. W początkowym okresie wynosiła 5% a w ostatnim 3% kwoty nabycia. Dobrze przyjrzyjmy się wykresowi powyżej. Obejmuje on 14 lat notowań a więc stosunkowo długi okres.O ile stopa zwrotu funduszu(zmiana ceny jednostki) wynosi 217,82%, to metoda uśredniania pozwoliła zwiększyć kapitał jedynie 92,64%. Mimo tego ,ze mieliśmy w tym czasie kryzys tygrysów azjatyckich , bankructwo Rosji , pęknięcie bańki internetowej , kryzys subprime, ale także największą hossę w latach 2003-2007 to uśrednianie ceny pozwoliło osiągnąć roczną stopę zwrotu na poziomie 5%. Dodam jeszcze,że zamieniając Unikoronę akcji na Unikoronę pieniężną i stosując metodę uśredniania uzyskalibyśmy wzrost wartości inwestycji o 69,46%. Niewiele mniej, a o ile mniej stresu. Podobne wyniki występują w przypadku innych funduszy akcji . Wnioski są następujące: należy zsynchronizować transakcje z cyklem koniunktury ,gdyż tylko wtedy jest szansa na realne zwiększenie wartości portfela w dłuższym czasie . Osoby, które uczestniczą w programach systematycznego oszczędzania mają twardy orzech do zgryzienia . Powinny baczniej przyglądać się swoim wynikom, ponieważ mogą zostać mocno rozczarowane,kiedy przyjdzie okres wykorzystania środków w momencie przejścia np. na emeryturę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

