Ciekawy artykuł pojawił się niedawno w "PB" . Ponieważ być może nie wszyscy się z nim zapoznali w związku z tym pozwoliłem sobie pokrótce naświetlić problem.
Skarbówka chce dobrać się niemal do każdej transakcji na rynku, by karać przedsiębiorców — ostrzegają eksperci.
Doradcy podatkowi PwC oraz Konfederacji Lewiatan nie zostawili suchej nitki na projekcie Ministerstwa Finansów (MF) wprowadzenia w Polsce tzw. klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Fiskus chce dobrać się do skóry wszystkim, którzy będą nawet legalnie i zgodnie z prawem kombinować, jak zapłacić niższe podatki lub ich uniknąć.
Klauzula obejścia prawa ma w zamyśle MF zwalczać tzw. optymalizację podatkową. Jeżeli fiskus uzna, że dana transakcja została zawarta w sposób sztuczny, a jej jedynym lub najważniejszym celem było zapłacenie niższego podatku, to będzie mógł taką transakcję zakwestionować. Uznanie transakcji za obejście prawa oznaczać będzie dla przedsiębiorcy nie tylko konieczność oddania zysku podatkowego, ale też sankcję finansową w wysokości 30 proc. oszczędzonego podatku.
— Koncepcja MF jest groźna i budzi wiele wątpliwości. Urzędnicy fiskusa będą badać, czy dana transakcja pozwoliła na zapłacenie niższego podatku. A przecież mnóstwo transakcji zawieranych jest nie dla obniżenia podatku, ale dla osiągnięcia celów biznesowych. Bywa, że przy okazji pojawia się niższe opodatkowanie. Obawiamy się, że urzędnicy będą na siłę szukali pretekstów do zastosowania klauzuli i ukarania przedsiębiorców — mówi Mariusz Marecki, ekspert PwC.
Co prawda nie wspomniano tu o optymalizacji podatkowej w wyniku sprzedaży papierów wartościowych, które w danym roku przyniosły stratę, to jednak nie można tego wykluczyć. Nie muszę tłumaczyć skutków, jakie przyniosłoby to dla inwestorów giełdowych.


