O mnie

Poland
Witam. Giełdą zajmuję się od 1996 roku. Nie obiecuję gruszek na wierzbie. Celem bloga jest wskazanie praktycznego podejścia do inwestowania na rynku akcji i funduszy inwestycyjnych. Będę publikował praktyczne portfele, które pozwolą w dłuższym okresie bezpiecznie pomnożyć kapitał.

wtorek, 13 lutego 2018

Spada roczna dynamika Wig20, czy to zapowiedź gorszych czasów?


 Po ubiegłotygodniowej panice -  chciałoby się powiedzieć - nie ma już śladu.  Wszyscy zastanawiają się, czy był to jedynie wypadek przy pracy i rynek wróci do trendu wzrostowego, czy może za rogiem czai się coś więcej?  Oczywiście na tak zadane pytanie nikt nie jest w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi.  Tak to już jest, że inwestorzy posiadający w swoich portfelach akcje będą szukali argumentów za powrotem hossy, natomiast ci, którzy akcji nie mają chętnie zapewne zobaczyliby kursy na znacznie niższych poziomach.  Tutaj bardzo dobrze działa znana zasada, która mówi, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".



                                                    Wig20 stopa dywidendy-ostatnie 10 lat (źródło: stooq.pl)


Nie przedłużając wstępu dziś chciałbym dziś rzucić okiem na indeks Wig20 i krótko odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wśród największych spółek jest tanio, czy drogo biorąc pod uwagę poziom wypłacanych dywidend - wykres powyżej. Jak łatwo zauważyć najlepsze okresy to te, w których stopa dywidendy przekraczała 4,5 %.  Ostatni taki okres wystąpił na przełomie lat 2015/16.  W chwili obecnej dywidenda dla Wig20 to 1,75%.  Jest to rekordowo niski poziom, który nie specjalnie zachęca do rozpoczęcia długoterminowych inwestycji.  Oczywiście nie jest to jedyny sposób wyceny spółek z głównego indeksu, chciałem tylko bardziej wnikliwych czytelników skłonić do pewnych refleksji. Poniższy wykres pokazuje jeszcze jedną ciekawą rzecz:


                                                Roczna zmiana Wig20 (źródło: www.makrosfera.net)

Jak widzimy, roczna dynamika Wig20 w ostatnim kwartale ubiegłego roku osiągnęła szczyt w okolicach 50% od tej pory systematycznie zniżkuje i aktualnie znajduje się na poziomie 12%. Historia pokazuje, że wcześniej, czy później spada ona poniżej zera, co zwykle zapowiada przyspieszenie zniżek na samym rynku. Powyższy rysunek pokazuje także, że najlepsze okresy do zakupów akcji największych polskich spółek to takie, w których roczna zmiana indeksu schodzi do poziomów -20% -30%, a nie te powyżej zera.  Czy zatem czeka nas powtórka z rozrywki?  Wydaje się, że dużo będzie zależało od rynku amerykańskiego i tego co ewentualnie tam może się wydarzyć w najbliższych tygodniach.


środa, 7 lutego 2018

Wig 20 - Krajobraz po burzy


                                                              Wig20 - tygodniowy


    Ostatnie dwa dni przypomniały inwestorom, że na rynku zdarzają się rzeczy, które - jak to mawiał klasyk - "nawet się fizjologom nie śniły". Otóż amerykański DJIA spadł wczoraj o niespotykane 4,6%! Handlujący przecierali oczy ze zdumienia. Rynek, który jawił się od wielu miesięcy jako ostoja bezpieczeństwa i przewidywalności pokazał rogi. Oczywiście taka atmosfera przeniosła się na rynki azjatyckie a następnie, po rozpoczęciu notowań części europejskiej na nasz rodzimy parkiet. Wszystkie polskie indeksy solidarnie oberwały a największe straty zanotował indeks blue chipów Wig20 -3,75%

 A jeszcze nieco ponad tydzień temu inwestorzy otwierali szampana na wieść o pokonaniu (jak się okazało na chwilę) historycznego rekordu przez szeroki Wig. No cóż, jak to zwykle bywa w krótkim czasie sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Spójrzmy na tygodniowy Wig20.  Jeszcze na jesieni wspominałem o negatywnych dywergencjach jakie tworzą oscylatory z notowaniami indeksu. Ostatnie wydarzenia spowodowały utworzenie trzeciej już negatywnej dywergencji i sam jestem ciekaw jak to się wszystko dalej potoczy. Historia pokazuje, że gwałtownie rosnąca zmienność notowań w okolicach lokalnych szczytów sugeruje ostrożność. Dotyczy to nie tylko indeksów ale także akcji poszczególnych spółek.

Co ciekawe, Wig20 już po raz trzeci od roku 2013 zawędrował do strefy, z której za każdym razem odbijał się w dół. Aktualny wykres indeksu pokazuje jeszcze jedną rzecz. Jak wspominałem w jednym z wcześniejszych postów nie było tu hossy od wielu już lat. Mamy tu co najwyżej mocne odreagowanie spadków z roku 2015 i nic więcej. W normalnej sytuacji rynek powinien być dużo wyżej. Często nasz Wig20 porównuje się do węgierskiego BUX. Ale tamten indeks w ciągu ostatnich trzech lat zwyżkował o solidne 123% an nasz jedynie o 4%... No cóż wypada mieć nadzieję, że wcześniej czy później sytuacja zmieni się na naszą korzyść. Tym optymistycznym akcentem kończę i wyrażam nadzieję, że długoterminowe inwestowanie na emeryturę w najbardziej płynne akcje na giełdzie w końcu będzie miało jakiś sens i nie okaze się jedynie pustym sloganem bez pokrycia.